Wywiad z Ultramaratończykiem


Karol, w Twojej wizytówce na stronie pzir.pl można przeczytać, że od najmłodszych lat jesteś wielkim entuzjastą i miłośnikiem roweru. Bierzesz udział w ultra maratonach kolarskich powyżej 500 km (masz na koncie wygrane w dwóch największych: 1 000 km non-stop: maratony Bałtyk-Bieszczady 2018 oraz Północ-Południe 2018). Jesteś zawodnikiem amatorskiego teamu Szybkie Kopyto Ultra. Rocznie przejeżdżasz na rowerze średnio 20 tys. km. 


Skąd zainteresowanie tak ekstremalną formą kolarstwa, jaką są ultra maratony?

Zainteresowanie tak długimi dystansami nie pojawiło się nagle, było to stopniowe wydłużanie własnych tras rowerowych: 200, 300 km, potem dobijałem do 400 km i pojawił się pomysł aby wystartować w maratonie Piękny Wschód: 500 km, nie marzyłem wówczas o starcie a już na pewno nie o wygranej w BBT czyli 1008 km ze Świnoujścia w Bieszczady. Ale po kilku sezonach kręcenia długich dystansów przyszedł czas na maratony +1000 km a nawet na wygrywanie ich J

Jak długo i w jaki sposób przygotowujesz się do jazdy na tak długich dystansach?

Sposób jest prosty: trzeba dużo jeździć długich dystansów. Gdy wychodzę na trening to raczej nigdy poniżej 100 km, po prostu nie opłaca się J . No a w zimie zajęcia z pedałowania pod dachem czyli Spinning, średnio 4x w tygodniu po 2h

Jak wygląda przejazd trasy?

Maratony można podzielić na dwa: z pełną opieką organizatora (jak BBT czy Piękny Wschód) gdzie średnio co 60-80 km jest punkt kontrolny na którym można otrzymać coś do zjedzenia, uzupełnić płyny w bidonie a nawet przespać się jeżeli jest taka potrzeba, oraz maratony które lubię najbardziej: samowystarczalne, czyli zawodnik sam musi zadbać o wyżywienie, nawadnianie na trasie i ew. jeżeli jest zmęczony zdrzemnąć się pod wiatą przystankową gdzieś po drodze. Ta druga wersja, samowystarczalna jest już wyższym poziomem zaawansowania, początkującym sugerowałbym start w maratonach z pełną opieką organizatora

Jak radzisz sobie ze zmęczeniem?

Właściwie to nie ma sposobu na zmęczenie, po 30h na siodełku nie pomaga już kofeina, przyjmowana nawet w ogromnych ilościach. Nie pomagają też „shoty” sprzedawane na stacjach mające za zadanie postawić kierowców na nogi. Myślę ze poza wytrenowaniem organizmu to bardzo ważna jest „głowa” przy takich trasach i tak dużym zmęczeniu. Ale to wszystko da się wytrenować, zaczynając od krótszych dystansów, jednej zarwanej nocy.

O czym myślisz najczęściej podczas tak długiej trasy?

Pytanie powinno raczej brzmieć „o czym nie myślisz” :)  Matron Północ Południe z Helu do Zakopanego przejechałem 33h non-stop, zatrzymując się tylko 4 razy aby uzupełnić wodę i zapasy jedzeniowe. Przez te 33h przesłuchałem 2 audiobooki, posłuchałem radia, 2 palylisty na Spotify i jak już nie mogłem niczego słuchać to na koniec (finisz był w górach) słuchałem świstu powietrza na zjazdach.

Skąd czerpiesz motywację do treningu i do mierzenia się ze swoimi słabościami podczas maratonu?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, taki mam chyba charakter że lubię wyzwania, szczególnie te trudne do osiągniecia. Ostatnio zacząłem biegać i bardzo szybko porzuciłem krótkie dystanse typu 20 czy 24 km i wystartowałem jesienią w ultra maratonie, przebiegłem 70 km. Chyba ciągnie mnie w kierunku wyzwań trudniejszych, mniej obleganych niż masowe biegi czy zawody rowerowe.


Co jeszcze chciałbyś osiągnąć w tej dyscyplinie?

Jest sporo maratonów ultra na całym świecie ale z racji posiadania wielu zobowiązań rodzinnych nie wybieram się poza Polskę. Już same starty w Polsce kosztują bardzo dużo czasu. Moje zainteresowania oscylują teraz wokół biegania, w tym roku przebiegłem 2 maratony, pięć półmaratonów, zaś startów na 10 km nawet nie zliczę. Być może gdy wezmę się ponownie za pływanie to będę chciał kiedyś zmierzyć się z Iron Manem J

Czy uprawiasz inną dyscyplinę sportu i czy w równie ekstremalny sposób?

Tak, jest to bieganie, głównie „uliczne” ale mam n akoncie już start w pierwszym ultra i wiem że to mi się bardziej podoba niż krótkie dystanse typu 42 km :)

Jak ważne jest przygotowanie? Co jest najważniejsze przed samym startem-trening, może sen, dieta?

To wszystko jest bardzo ważne, dieta, waga, sporo regeneracji, ale sam trening też jest bardzo istotny. Myślę że mix tego wszystkiego może przynieść wyniki na poziomie sportowym. Wspominam o tych wynikach ponieważ bardzo dużo osób startuje w ultra maratonach nie po to aby się ściągać, ale po to aby pokonać dystans. Celem dla nich jest droga a nie meta w możliwe krótkim czasie. Bardzo to szanuję i być może w przyszłym roku będę jeździł bardziej rekreacyjnie, „towarzysko” a nie z ciśnieniem na wynik.



Czy przed startami stosujesz specjalną dietę?

Przez cały rok stosuję dietę. Dzięki pomocy dietetyka osiągnąłem wagę idealną dla mnie i od 2 lat jej pilnuję. Dieta, a w szczególności nawyki żywieniowe są bardzo ważne.

 Jak Twoją pasję odbiera rodzina?

Łatwo nie jest :)  W roku 2018 gdy osiągałem najlepsze wyniki sportowe, trening + starty w maratonach pochłaniały bardzo dużo czasu. Umówiłem się wówczas z bliskimi że to tylko jeden sezon „taki mocny”, kolejne już nie były tak intensywne. Jak się chce to można sporo osiągnąć, niestety wszystko kosztem czegoś. Teraz jestem więcej w domu, mniej startuję. Trenuję cały czas, ale starty mocno ograniczam.

Czy chciałbyś, żeby Twoje dzieci brały udział w ultra maratonach?

Trudne pytanie, chyba nie J Wystarczy mi żeby lubiły sport i żeby sprawiało im to radość. Spędzenie 46 h na siodełku non-stop (a taki jest mój rekord) jest bardzo obciążające dla organizmu i właściwie nie wiem czemu służy J Chyba żeby sobie coś udowodnić. Na pewno nie jest to zdrowe dla organizmu, podobnie jak sport wyczynowy.


Czy do takich startów trzeba mieć jakiś specjalny model roweru?

Nie, można startować na zwykłej „szosówce”. Całkiem dobry rower do tras ultra można już nabyć w cenie 2-3 tysięcy złotych. Poza rowerem trzeba jeszcze wyposażyć się w wodoodporne torby przyczepiane do roweru, tak aby mieć wszystko ze sobą, zabezpieczenie przed pogodą, nocą, zapasy jedzenia, narzędzie do naprawy roweru…

A co z ubraniem ?Jeździsz zarówno w trakcie upałów, jak i w deszczu, niskiej temperaturze, czy przebierasz się podczas maratonu?

Z doświadczenia wiem ze nie ma sensu się przebierać, jeżeli pogoda jest deszczowa to po jednym deszczu przychodzi drugi i potem kolejny, a przebieranie się kosztuje czas i wymaga zabierania ze sobą większej ilości bagażu, ten bagaż nasiąknięty wodą swoje waży… Szczególnie w górach każdy zbędny kilogram jest odczuwalny na podjazdach.

Co ze sobą zabierasz na trasę?

Rękawki oraz nogawki, kamizelkę i wiatrówkę – tyle z ubrań. No i jeszcze czapkę pod kask na zimne noce. Poza tym sprzęt do naprawy roweru  i w zależności czy jest to samowystarczalny maraton czy nie – sporo jedzenia w postaci żeli, batonów, ISO. Nawiguję się telefonem więc dodatkowo spory powerbank. O oświetleniu nie będę wspominał bo to jedne z najważniejszych elementów roweru. Bardzo mocne światła zarówno z tyłu jak i z przodu.


Czy lubisz słuchać muzyki podczas treningów, startów? Co ci pomaga?

Tak, podczas treningów słucham muzyki, często audiobooków, radia. Na długiej trasie ultra maratonów trudno się skupić, jeszcze na początku, tak przez pierwsze 15-20 h można słuchać audiobooków, ale później już zaczyna się gubić wątek, nie ma sensu słuchać.

Jeździsz na rowerze także na co dzień, typowo rekreacyjnie. Co myślisz o zakładaniu kasków, stosowaniu odblasków?

Od 2000 roku kiedy kupiłem sobie pierwszy kask (mam go do dziś) jeżdżę w kasku, zaś mocne światło mrugające z przodu włączam także w dzień. Jestem maksymalistą jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, staram się mieć możliwe najmocniejsze oświetlenie jakie jest dostępne na rynku, a bez kasku nie jeżdżę nawet na Veturillo :)

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.