ROWER W WIOSENNEJ ODSŁONIE


ROWER W WIOSENNEJ ODSŁONIE


   Wiosna tuż tuż, warto więc zaplanować wiosenną reaktywację swoich 2 kółek. Jak wszem i wobec wiadomo, ROWER PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA, niech więc i CZŁOWIEK PRZYJACIELEM ROWERU"...;)

Dbajmy o nasze 2 kółka, róbmy przeglądy, sprawdzajmy stan hamulców, przerzutek, opon, dętek. Przynajmniej 2 razy do roku zróbmy naszemu rowerkowi miłe Spa – naprawy, czyszczenie, wymiana tego, co niezbędne. Możemy też pięknie przystroić naszego bicykla…Żeby przywitał wiosnę w nowym looku:)

    To, jakich prac wymaga nasz rower zależy przede wszystkim od tego, czy w zimę był intensywnie używany, czy też jedynie odpoczywał, łapał kurz w piwnicy i marzył o przepięknych trasach.

   Jeśli nasz jednoślad jest w dobrym stanie,  przegląd możemy zrobić sami. Warto trzymać się podstawowych zasad sprawdzania jednośladu – będziemy mieć wtedy pewność, że możemy bezpiecznie rozpocząć wiosenne rowerowanie.

Jeżeli rower jeździł zimą, to naszą główną czynnością musi być dokładne oczyszczenie pojazdu z soli i innego brudu. Chodzi tu jednak nie tylko o czyszczenie z zewnątrz - w przypadku wielu rowerów (zwłaszcza tych z nieuszczelnionymi piastami) należy rozebrać także suport i piasty, wyczyścić je dokładnie, po czym nasmarować świeżym smarem.

Konieczne jest także nasmarowanie łańcucha po zimie. Wzmocni to jego trwałość oraz komfort i szybkość naszej jazdy.

Zwykle zimą od błota pośniegowego szybciej zużywają się linki i pancerze - warto je sprawdzić, a w razie potrzeby wymienić. Zwykle po zimie wymiany wymagają też klocki hamulcowe - warto sprawdzić ich stan, by nie dopuścić do uszkodzenia obręczy. A także oczyścić z brudu i soli.

Także oświetlenie może wymagać kontroli. Baterie i akumulatorki po sezonie zimowym mogą potrzebować wymiany. Z kolei w rowerach z dynamem warto przejrzeć okablowanie - sól niezbyt pozytywnie wpływa na końcówki przewodów, które mogły się utlenić. Pomoże ich oczyszczenie (zdrapanie warstwy utlenionego metalu) lub wymiana.

Osoby, które przez zimę jeździły na oponach z kolcami, powinny je oczywiście wymienić na gumy letnie.

   Rower nieużywany w zimie zwykle nie wymaga aż tylu zabiegów. Zawsze jednak w pierwszej kolejności warto wyczyścić pojazd z kurzu i zabrudzeń.

Sprawdzić musimy przede wszystkim smar znajdujący się w nieużywanych piastach, ponieważ ma on tendencję do twardnienia. Warto więc rozebrać suport, piasty i stery, wyczyścić je z zastałego smaru i porządnie nasmarować świeżym.

Również łańcuch wymagać może smarowania. Chociaż jest smarowany nieco rzadszymi smarami, to w stanie spoczynku substancje te powoli, po trochu wyparowują i wyciekają z łańcucha. Przed smarowaniem, ważne jest odpowiednie wyczyszczenie łańcucha. Szmatkę moczymy w benzynie ekstrakcyjnej i dokładanie czyścimy łańcuch, powoli go przesuwając. Przyda się też stara szczoteczka do zębów, która usunie brud z ogniw. Można też kupić specjalną maszynkę do czyszczenia łańcucha (ok. 25-50 zł). Po wyczyszczeniu łańcuch smarujemy, nadmiar smaru wycieramy czystką szmatką do sucha. Lśniący łańcuch nie tylko wygląda pięknie, ale cicho i wydajnie pracuje. W zależności od częstotliwości i stylu użytkowania roweru łańcuch trzeba wymieniać, ponieważ ulega on naturalnemu zużyciu.

Linki i pancerze - jeżeli były sprawdzone i sprawne przed zimą, a rower był zabezpieczony przez kurzem i stał w suchym miejscu, nie powinny wymagać pracy.

Hamulce i przerzutki. Więcej uwagi natomiast poświęcić będziemy musieli przerzutkom i hamulcom. Konieczna może okazać się ich regulacja, szczególnie gdy przed zimą nie poluzowaliśmy linek i nie zostawiliśmy roweru na nietypowym przełożeniu (najmniejszy tryb z przodu i tyłu). Sprężyny w hamulcach i przerzutkach, a także linki do sterowania nimi były naciągnięte i ciężko pracowały, mogły więc ulec drobnym odkształceniom. Regulacja przerzutek w serwisie wynosi ok. 15 złotych. Warto zainwestować w przerzutki średniej lub wyższej klasy – docenimy precyzję ich działania i niezawodność. To sprzęt na długie lata.

Polecane klasy: shimano alivio czy shimano deore. Wielu zwolenników ma wyższa grupa deore xt. Dla przykładu tylna przerzutka alivio kosztuje ok 100-120 złotych, deore – 120-130 zł, deore xt – 220-250 zł.

W rowerach spotkamy obecnie hamulce szczękowe i tarczowe. Regulacja szczękowych  nie jest kłopotliwa. Najczęstszym problemem jest za słabo naciągnięta linka. Oznacza to, że klamka hamulca podczas nacisku, dochodzi praktycznie do kierownicy. Jednocześnie klocki nie chwytają obręczy z odpowiednią siłą. Trzeba też sprawdzić stan okładzin na klockach. Jeśli szorują po obręczy koła, nadają się tylko do wymiany. Bardziej kłopotliwa może być regulacja tarczówek, które – gdy rower nie jest długo użytkowany – mogą wydawać piski i inne nieprzyjemne dźwięki.

Dobre klocki hamulcowe kosztują od 25-30 zł plus koszt ewentualnej wymiany w serwisie. Precyzyjna regulacja hamulców tarczowych to dość uciążliwe i niewdzięczne zajęcie, więc lepiej powierzyć to serwisantowi.

WAZNE!  nigdy nie jedziemy w teren bez sprawnych hamulców. To żelazna zasada bezpieczeństwa i wymóg prawa! Sprawny hamulec, to jeden z niezbędnych i obowiązkowych elementów wyposażenia roweru! 

Ogumienie. Opony najmniej zużywają się, gdy przechowywane są w chłodnym, suchym pomieszczeniu, do którego nie docierają promienie słońca. Idealnie, gdy w tym czasie wiszą i co jakiś czas są obracane, ale i zamontowane na rowerze powinny przetrwać zimę. Pod jednym wszakże warunkiem - że nie uszło z nich powietrze.

Opona i dętka zamontowana na rowerze i przechowywana bez powietrza niestety może się odkształcić, przez co koło podczas jazdy będzie źle wyważone lub zwyczajnie krzywe  - rezultat to nieprzyjemne wibracje odczuwane na kierownicy (przednie koło) lub siodełku (tylne). Konieczna jest wtedy wymiana. Jazda na rowerze, który jest źle "dopompowany" jest uciążliwa, a poza tym narażamy się na ryzyko złapania tzw gumy. Dętkę zwykle pompujemy na oko: koło powinno być twardsze, jeśli jeździmy po ścieżkach rowerowych, bardziej miękkie, jeśli planujemy jazdę w terenie.

Opony w rowerze nie powinny być starte – bieżnik (w zależności od typu opony) powinien być widoczny, co umożliwia odpowiednią przyczepność.

Wymiany wymaga opona, gdy zauważymy na niej pęknięcia. Są objawem tego, że guma sparciała.

Koszt dętek rowerowych (w zależności od rozmiaru koła – 26" 27", 27,5'', 28'' czy 29'') to 12-20 złotych, koszt założenia u fachowca - średnio 8 zł. Opony są droższe – w zależności od typu, rodzaju, przeznaczenia: od 25 do 100 zł za sztukę.

Rama. Dominują obecnie ramy aluminiowe. Ten materiał również ulega zużyciu i degradacji. Producenci podają, że normalne użytkowana rama aluminiowa typu MTB (rower górski) powinna wytrzymać kilka intensywnych sezonów. Można się spotkać z zasadą, że jakość i wytrzymałość ramy MTB obniża się dopiero o 10 procent po ósmym roku życia. A rama roweru miejskiego – użytkowana na ścieżkach rowerowych czy weekendowych wycieczkach – wydaje się w ogóle nieśmiertelna. Zresztą, niektórzy producenci dają już nawet 10-letnie gwarancje na ramy. Warto jednak ramę przed sezonem porządnie umyć, wyczyścić i sprawdzić, czy nie ma na niej pęknięć. W przypadku obaw warto się udać do serwisu – może to być zwykłe pęknięcie lakieru, jak i samo naruszenie struktury ramy, które zagraża naszemu bezpieczeństwu.

Siodełko. Sprawdź czy jest odpowiednio dokręcone do główki sztycy. Wyreguluj je do swojego wzrostu. Warto zainwestować w dobre siodełko. Wybór na rynku jest przeogromny. Na dłuższych trasach – miejskich czy terenowych – sprawdzi się siodełko z wkładką żelową lub specjalną pianką. Ważny jest także profil siodła, niestety, dobrego siodełka nie da się dobrać na oko, sprawdza się tylko metoda prób i błędów. Zwłaszcza początkujący rowerzyści powinni unikać bardzo twardych sportowych siodełek. Pomóc mogą spodnie lub spodenki rowerowe z wkładką żelową.

Amortyzator. Rowery zasadniczo dzielą się na te, które mają sztywny widelec (miejskie, kolarzówki - specjalnej konserwacji nie wymaga) i te, które mają amortyzator (rowery typu MTB, cross). Przynajmniej raz w roku amortyzator powinno się rozkręcić, sprawdzić, wyczyścić. Gdy widzimy, że amortyzator się nie ugina, nie tłumi nierówności, nie działa poprawnie. W tańszych rowerach dominują zwykłe amortyzatory sprężynowe. W serwisie za ich przegląd zapłacimy ok. 50 zł. Bardziej skomplikowany jest serwis amortyzatorów powietrznych – ok. 75-85 zł.

Koniecznie sprawdzamy zaciski kół - czy są mocno zamknięte, połączenie sztyca - siodełko – trzeba dobrze dokręcić śruby, śruby w mostku przy połączeniu z kierownicą – trzeba też je dobrze dokręcić.

Należy też sprawdzić oświetlenie. Nieużywane baterie mają to do siebie, że potrafią spuchnąć lub wylać - najlepiej jest je wyjąć z lampek przed zimą. Warto pamiętać, ze sprawne oświetlenie jest jednym z obowiązkowych elementów wyposażenia roweru!

A najlepiej - Sprawdźmy ogólny stan roweru. Przejedźmy się nim kawałek. Posłuchajmy czy pojawiają się piski, skrzypienia, szumy i skąd dochodzą. Czy czujemy poluzowania, przeskoki lub zacinanie się w którymś z elementów.

Jeśli nie potrafimy sami, nie mamy czasu lub możliwości podjąć  samodzielnych napraw, rower można oczywiście oddać na przegląd do serwisu. Zawsze należy jednak dowiedzieć się, co wchodzi w zakres przeglądu i jakie są ewentualne dodatkowe koszty.


 A przed pierwszą wiosenną przejażdżką – obowiązkowo zakładamy kask, kamizelkę odblaskową, sprawdzamy, czy zaszły zmiany w przepisach ruchu drogowego i czy pamiętamy obowiązujące przepisy. Wszystko po to, by jazda na rowerze była bezpieczna dla nas i dla innych użytkowników dróg.

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.